niedziela, 10 sierpnia 2014

Złote Popołudnie w Brzesku - fotorelacja/ Golden Afternoon



Po tygodniach szalonego szycia (a moja kiecka i tak trzymała się głównie na agrafkach) przeplatanego praktykami, w czasie których na nogach trzymała mnie tylko chyba adrenalina i kofeina nadeszło wreszcie Złote Popołudnie. To witkoriańsko-steampunkowy piknik organizowany przez fundację Nomina Rosae, połączony z balem prowadzonym przez Szkołę Tańca Jane Austen. W tym roku odbył się w Brzesku, w pałacu Goetzów Okocimskich.  Niezawodna ekipa z Krynoliny stawiła się licznie więc dobra zabawa była gwarantowana!
After weeks of crazy sewing, lack of sleep and rest I was finally ready to attend Golden Afternoon - a victorian era event mixed with some steampunk organised by Nomina Rosae and Jance Austen Dance School.  This year, the event was held in Goetz Palace in Brzesko. Girls from Krynolina arrived in great number so having fun was guaranteed. 
Chyba jest to moje ulubione zdjęcie z tej imprezy1

Liebster Tag po raz kolejny.

Confessions of costumeholic nominated me for Liebster Tag award. I feel honored :) And also I'm sorry for not answering earlier but I found out that combinig my interniship with sewing and running my blog is much more demanding than I originally thought. But finally, here are my answers!

1- How did you get into costuming?
I was tasked with preparing a small presentation about fashion at the beginning of 20th century for my classes. My wonderful friend Patrycja persuaded me to try to actually sew a dress insead of just showing photos. I agreed. After one crazy weekend my very first dress was finished and I found a passion for next 7 years. After 2 years I started my blog.

2- What is your favourite type of costumes? (Historical, Sci Fi, cosplay, Movie Recreation, Original Concept, Ethnic, etc.) 
Historical and Movie Recreation.

3- Sewing machine or hand sewing?
Both, actually. Sometimes I feel like doing some hand sewing while I watch a good movie, and sometimes I prefer quick and easy machine sewing.

4- What is your preferred method of embellishment?
I actually don't have any preferred method.

5- Do you wear any sort of physical modifier to complete your look when you are in costume? (wigs, coloured contacts, prosthetics, allover make-up, etc.)
No, I don't. At least not now, but maybe in future I'll buy a wig for my 18th century outfits.

6-Which costume are you unsatisfied with and wish you could redo?
Well, that would apply to most of my early works :)I think that  could be my Young Victoria golden dress.

7- Is there something costume related that you compulsively buy / hoard? (Patterns, fabric, jewelry, trims, etc)
Fabrics!

8- If you could bring back one fashion trend from any time in human history, what would it be?
Giant hats and gloves for ladies. I love them and they make me feel so feminine!

9- What skill would you like to learn/master next to improve your costuming?
I would love to learn more about corset making!
  10- Is there a costumer that you admire? Who are they?
A lot of them. Just look at my blogroll :)

11- Could you please share a funny costume related story?
Last night I wore my new 1880s ball gown to a ball. It has quite long train and I added some roses to the bodice. Because I didn't make any pocked I tucked my mobile between the corset and the bodice. During my first dance I realized that I need to hold my train in my right hand. After few steps, I lost all the flowers, a gentelman picked them up for me but I lost them after next few steps. I ended up dancing with my train in right hand and my left hand on my neckline protecting my mobile and roses :D It doesn't seem comical right now, but believe me It looked funny!

I know that my next step is to nominate other bloggers and then post a list of question for them. Can I do it a little bit later? I have so many posts to write and so little time today :)

piątek, 18 lipca 2014

Już prawie, prawie... - przygotowania na Złote Popołudnie.

Ekipa z Krynoliny wybiera się 9.08 do Brzeska na Złote Popołudnie! Już się cieszę na kolejne kostiumowe wydarzenie, tym razem w klimatycznej scenerii bo w Pałacu Goetzów w Brzesku. Ponoć ma być nawet bal!
Krynolina is going to attend Golden Afternoon. Yay! :) And there's going to be a ball!

Zlot w Ojcowie mnie niestety ominie, więc postanowiłam sobie zafundować wycieczkę na Złote. Problem w tym, że to inspirowany XIX wiekiem (a konkretnie to epoką wiktoriańską i turniurami) piknik steampunkowy. Steampunk to nie moja bajka, ale z XIX wiekiem już coś można pokombinować. Kto mnie śledzi na facebooku ten wie, że miałam mały problem z podjęciem decyzji w co się ubrać. Ostatecznie stanęło na 1880r i princeskach. Przeważyły względy praktyczne - nie chciało mi się wieźć krynoliny taki kawał drogi!
Since I won't be able to go to Ojców for the regency weekend I decided to treat myslelf a little bit and attend Golden Afternoon. It's actually a 19th century inspired steampunk event, but there's going to be a lot of other costumers wearing 19th century outfits. I had a hard time when I tried to decide what to wear. Finally I settled on natural form or pricness line era dress as it's easier to travel with it or wearing it :)

Moje inspiracje:

Émile Lévy, 188

niedziela, 1 czerwca 2014

Kobiecy tag


Dawno, dawno temu Fobmróweczka stworzyła ten tag i zaprosiła mnie do zabawy. Akurat wypadło to w czasie dla mnie nieodpowiednim - zaliczenia na uczelni itd. Dlatego odpisuję teraz, mocno spóźniona i ostatnia. Ale lepiej późno niż wcale, prawda? :D

Zasady zabawy:
"Zamknij oczy i przez chwilę pomyśl o swoim wyobrażeniu idealnej Prawdziwej Kobiety. Przyjrzyj się jej w wyobraźni. Co sprawia, że czuje się kobieca? Jakie są jej atrybuty kobiecości?
Skoro już wiesz, jak wygląda twoja idealna Prawdziwa Kobieta, podziel się z nami swoją wiedzą.
Wymień trzy rzeczy, bez których ona by nie istniała. Dlaczego akurat te trzy rzeczy? Może to być coś z ubioru, kosmetyk, dodatek."

 Ciężko mi sobie wyobrazić jak wygląda idealna kobieta. Jesteśmy takie różne i tyle wśród nas ideałów, że to zadanie prawie niemożliwe. Wydaje mi się, że taka dama przede wszystkim akceptuje samą siebie. Nie próbuje udawać mężczyzny, dziecka, plastikowej lalki, staruszki lub dzierlatki. Jest po prostu sobą, cieszy się tym i nie wstydzi się tego oraz potrafi wykorzystać to na swoją korzyść.

Atrybuty kobiecości to już kwestia gustu i zmieniającej się dość często mody :) U mnie to:

1. Sukienka.
Ci co mnie znają wiedzą, że w 9 przypadkach na 10, jeśli tylko pogoda i okazja pozwalają, zamiast spodni założę sukienkę. Myśląc o tej części garderoby zawsze mam przed oczami to zdjęcie:
A także to:

wtorek, 27 maja 2014

Prawie jak Maria Antonina czyli Wersal w Pszczynie - relacja z II Pikniku Krynoliny.


Przyznam się, że jeszcze w sobotę nic nie zapowiadało że piknik się uda. Lało jak z cebra, a w przerwach niebo spowijały ciężkie chmury i było duszno i wilgotno. Z przerażeniem myślałam o naszych fryzurach! Jeszcze w niedzielę rano wszystko układało się źle, moja fryzura hedgehog bardziej niż jeża przypominała barana, moja siostra po komersie ledwo otwierała oczy, kuzynka leżała na łożu boleści a sms-y nie chciały przychodzić na moją komórkę. Na szczęście udało nam się dotrzeć do Pszczyny, spotkać się tam z Fobmróweczką a chwilę później m.in. z Porcelaną, Koafiurzystką, panną Wrońską i Maqdą. Od tego momentu poszło już gładko - znalazłyśmy ustronną wysepkę idealną na piknik, dotarła do nas Loana  córeczkami, przebrałyśmy się i... dalej nie mogę sobie zbyt wiele przypomnieć :D
Honestly, the day before the event I wasn't very optimistic about it. It was raining and everything was wet. The forecasts weren't good for us either. On sunday morning nothing seemed to get better. My hair, which I wanted to be hedgehog looked more like a sheep. My sister and cousing that were supposed to come with me weren't feeling well  and I was just late. Luckilly, we managed to get to Pszczyna, and met all those fabulous other costume bloggers and since then, everything went smoothly. I had so much fun! The weather improved, we laughed, and played and... I can't actually remember anything more :D

Pamiętam że wybrałyśmy się do sklepu spożywczego, w drodze powrotnej zgarniając Eleonorą i Paulinę, grałyśmy w Game of Graces i zaśmiewałyśmy się nad jakąś poezją (angielską) a moja fryzura z barano-jeża zmieniła się w miotłę. W sumie spędziłyśmy tak ponad 5 godzin. W międzyczasie zrobiono duuużo zdjęć więc może jak sami je zobaczycie to domyślicie się co robiłyśmy :)
 I recall a trip to grocery store for something to drink, playing Game of Graces and reading (and laughing at) some old english poetry. By that time my sheep-hedghog hairstyle turned into a broom.5 hours passed and I didn't even notice it! A lot of photos were taken so you can look and see that we had really good time!
od lewej: ja, Paulina, Agata, Fobmróweczka, Koafiurzystka, Maqda, Porcelana, panna Wrońska

czwartek, 22 maja 2014

Reklama fermy strusiej...

...czyli ciąg dalszy współpracy z Koafiurzystką (Caeruleus Berolinensis). Tym razem wzięłyśmy na warsztat trzecią ćwiartkę XVIII wieku, wielkie poufy i Marię Antoninę.
W roli głównej moja balowa suknia z ok. 1775r uszyta z politafty i pióra strusie :D Zdjęcia i fryzura autorstwa Koafiurzystki. Jej zdolne rączki wyczarowały takiego poufa w ciągu 1.5h :)
Last tuesday, Koafiurzystką (Caeruleus Berolinensis) and I decided tha we (or rather: she) should try making big 18th century pouf hair-do (on my head). It took her almost 1.5 hour to make it!
So, here are the final results matched with my blue robe a l'anglaise retrousse and several ostrich feathers:

Fryzura:

czwartek, 8 maja 2014

Wiosenny spacer/ HSF Challenge #7 Tops and toes

Suknia z 1870r doczekała się swojej trzeciej sesji i pierwszej w dziennej wersji. Wszystko dzięki autorce bloga Koafiurzystka, która zaproponowała zrobienie mi do niej odpowiedniej fryzury i kilku zdjęć. Z kilku zdjęć zrobiło się 150 :)
Oto efekty. Zdolna z niej dziewczyna, prawda?
I recently took my 1870s dress to its third photoshoot, but this time with the day bodice. The author of blog Koafiurzystka suggested that she could do my hair in 1870s way and then take some phots, I agreed and here are the results!  Isn't she talented?:)


Widok na fryzurę z boku. Sama nie wiedziałam, że mam taki rudawy odcień włosów!