poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Pikowana spódnica - początki

Jak już pisałam, do prezentowanej niedawno sukni polonaise zamarzyła mi się pikowana satynowa spódnica.
Na początku nawet o tym nie myślałam, ale po zobaczeniu tego zmieniłam zdanie i postanowiłam jednak spróbować własnych sił i zrobić swoją własną. Mój wzór, wzorowany na rysunku ze wspaniałej książki "Patterns of Fashion" Janet Arnold jest prostszy. Oto fotka tego, co już zrobiłam:
Niestety, niewiele widać przez refleksy, które są efektem lampy błyskowej w aparacie i światła zwykłej lampki ;/

Obrus

Nie było mnie dłuuugo... Pracowicie dziergałam obrus dla mamy, na święta. Schemat i inspirację znalazłam na stronie koronekczar.blox.pl. Oto obrus gerbera:




Dziergałam to miesiąc - średnio jeden duży element dziennie i to tylko wtedy, kiedy przyjeżdżałam na weekendy do domu.

poniedziałek, 17 stycznia 2011

Szydełkowe wyroby

Pokończyłam ostatnio parę zaczętych robótek szydełkowych:
serwetka dla mamy

I stanik z kwiatuszków (Nie mam zielonego pojęcia dlaczego go zrobiłam, nosić go na pewno nie będę. Ot, taki kaprys...)

niedziela, 16 stycznia 2011

Porządkowanie szafy i ... suknia barokowa

POST O SUKNIACH BAROKOWYCH: KLIK
PRAWDZIWA SUKNIA BAROKOWA Z OK. 1660 r -


Przy ostatnich porządkach w szafie, natrafiłam na uszytą prawie przed rokiem sukienkę barokową. Szyłam ją na jakieś przedstawienie w szkole, dlatego nie jest ona wiernym odwzorowaniem sukien spotykanych na obrazach z XVII wieku, ale tylko oddaje ich ogólny klimat. To co ją wyróżnia to na pewno dekolt-łódka. Suknia składa się z dwóch części, stanika i spódnicy, pod spodem mam halkę. Nie mam żadnej koszuli, koronka i to białe prześwitujące przez rękawki mają ją imitować, ale tak naprawdę są naszyte bezpośrednio na stanik sukienki.
 Oto i ona:
Ten dekolt jest zdecydowanie zbyt duży ;D


Po roku w szafie, niestety sukienka wymagałyby kilku napraw np. ponownego doszycia koralików, ale niestety, sesja się zbliża więc nie mam na to czasu.

Polonezka - wreszczcie! :)

Tak jak obiecałam, kupiłam te baterie i oto wrzucam sporo fotek mojej sukni a la polonaise :)

Hmm... ten tył nie bardzo mi się podoba, choć jest zrobiony wg wskazówek z książki. Zdecydowanie, muszę go poprawić.




niedziela, 2 stycznia 2011

Coś na zachętę :)

Tak, wiem, że długo mnie nie było, ale pracowicie szyłam moją suknię polonaise. Oto jej pierwowzór, oczywiście z Janet Arnold:


Oraz to:

Oba obrazki pochodzą z Costume Close-up: Clothing Construction and Pattern 1750-1790 , strony 24-28

Moja jest z kremowo - żółtego  materiału w kwiatowy wzór. Spódnica z granatowej satyny (ale tylko na razie, planuję do niej pikowaną spódnicę w innym kolorze). W całości jest uszyta ręcznie. Zobaczycie ją jak tylko naładuję/kupię baterie do aparatu.
Pozdrowienia ;*

piątek, 19 listopada 2010

Robe a la polonaise

Suknia a la polonaise czyli suknia polska nie pochodzi, jakby wskazywała na to nazwa, z Polski. Jak pisze nasza ukochana Wikipedia, pojawiła się ona w modzie ok. 1750-1775r jako efekt polski wojaży przyjaciółki króla Poniatowskiego Madame de Geoffrin - markiza po powrocie z Warszawy wprowadziła tę suknię na francuskie salony. Suknia stała się bardzo popularna w latach 1770–1780 najpierw we Francji, a potem także w całej zachodniej Europie oraz Ameryce Północnej. W Polsce noszona do lat 90. XVII, swój renesans przeżywała w XIX wieku.
Suknia ta jest dość charakterystyczna - ma dopasowany stanik i plecy, rękawy za łokieć i spódnicę upiętą na linkach bądź guzikach w trzy charakterystyczne fałdy. W książce o historii mode Francois Boucher'a znalazłam informację, że taki charakterystyczny podział spódnicy na 3 częśći/skrzydła może nawiązywać do rozbiorów Polski przez trzy mocarstwa.
Mój wykrój będzie pochodził znów od Janet  Arnold (cudowna książka), ale jeszcze nie zdecydowałam się na jeden z dwóch przedstawionych tam modeli.
A tu obrazki: