poniedziałek, 1 października 2012

Mój manekin - duct tape dress form.

Dopasowanie sukni z XVIII wieku jest dość trudne, musi przede wszystkim dobrze leżeć na plecach i ładnie podkreślać talię. Ja niestety nie mam aż tak elastycznych stawów i wbrew pozorom nie każdy potrafi obsługiwać szpilki (pod warunkiem, że już doproszę się o pomoc).
W moim pokoju co prawda stoi manekin krawiecki, ale ja mam niżej talię niż on. A to sprawia, że dobrze dopasowana suknia wygląda na nim tak:

Okropnie, prawda? Dobrze, że w drugą stronę jest trochę lepiej - suknia dopasowana na tym manekinie przyzwoicie na mnie wygląda. Niestety, talia jest wtedy za wysoko, co burzy XVIII-wieczne proporcje.
 Ale znalazłam rozwiązanie: w sieci natknęłam się na instrukcję dotyczącą wykonania własnego manekina ze srebrnej taśmy klejącej (można ją kupić w sklepie wielobranżowym, w sklepie z artykułami budowlanymi lub ewentualnie poprosić tatę, żeby nam zorganizował jakieś 2 rolki 50 metrowe)
Początkowo chciałam mieć kopię mojej naturalnej sylwetki, ale bałam się, że po ściśnięciu gorsetem się odkształci. Dlatego najpierw założyłam gorset, a potem mnie "zmumifikowano". Było to okropne przeżycie :D, myślałam, że moje żebra się załamią pod tą taśmą i gorsetem!

I tym sposobem moja ostatnia kreacja wyglądaja o nieeebo lepiej ;)

wtorek, 25 września 2012

Suknia urodzinowa

Miałam ostatnio przyjemność szyć sukienkę, która miała stać się prezentem na 18-stkę dla przyjaciółki. Powiem szczerze, zazdroszczę tak pomysłowych przyjaciół! Oto efekt:
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!!!

poniedziałek, 24 września 2012

sobota, 25 sierpnia 2012

Ekspresowa sukienka

Tak jak obiecałam, wrzucam zdjęcia najnowszej sukienki. Niestety pogoda nie dopisała, więc zielona ściana w salonie imituje ogródek ;D
Ten typ sukni pewnie wielu już widziało bo jest dość popularny na różnych blogach (angielskojęzycznych).
Sukienkę przedstawiam Wam w dwóch wersjach - jednolitej z upiętą spódnicą (polonaised) i w wersji anglaise z białą spódnicą spodnią.

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Aksamitna afera

Po uszyciu sukienki dla Gabrysi, zachciało mi się podobnej.  Granatowa suknia empire zmieniła się w moim umyśle na granatową sukienkę z "Rodziny Borgiów". Niestety, okrutny los lub niekompetentny sprzedawca (do wyboru), pokrzyżował moje plany i zamiast aksamitu granatowego przysłano mi czarny. I nie wiem co z nim zrobić! Nie mogę wymienić bo granatowego nie ma (a przecież kupiłam granatowy) a w ogóle to są wszystko moje urojenia (wersja sprzedawcy).

Tak się zdenerwowałam, że porzuciłam na jakiś czas włoski renesans i wróciłam do dobrze znanego i kochanego XVIII wieku. W szafie czekała na mnie śliczna bawełna w drobny wzorek. Zainspirowałam się tymi sukienkami:

  
French | c. 1780 Silk | Met 
   
Deborah Sampson Dress, ca. 1760-90, from Historic New England
Dress (robe à l'anglaise) 1780's (fabric: 1740s)- England
  
Dress (robe à l'anglaise) c. 1785 (fabric: 1760s)- England
Z racji tego, że postanowiłam obejść się bez ozdobnych marszczeń itp. sukienka powstała właściwie w 3 dni. Teraz wisi sobie na manekinie i czeka na sesję.

środa, 15 sierpnia 2012

Pasiak Lukrecji Borgii

Nie, Lukrecja nie trafiła do więzienia, chociaż według powszechnej legendy była trucicielką. Ale swój pasiak miała! I jaki luksusowy - wręcz ocieka złotem. Chociaż właściwie należy już teraz do znanej już Wam Gabrysi.
Sukienka, którą Wam pokaże jest wzorowana na jednej z kreacji do serialu "Rodzina Borgiów" (ta zielona).
A tutaj wersja z bufiastymi rękawami;

Nazywam ją pasiakiem, bo szycie będę pamiętać jako niekończące się naszywanie pasków i tasiemek. Z przodu, wokół rąbka, na rękawach... Grube, cienkie, brokatowe i metaliczne,
Oczywiście nie znalazłyśmy ładnej tafty w złote pasy, więc musiała nam wystarczyć zwykła satyno-tafta w kolorze ciemnej mięty i złota metaliczna nić na obszycie dołu.
 Nasza wersja wygląda tak:


Wykorzystałam wykrój znaleziony w książce "Patterns for Theatrical Costumes: Garments, Trims, and Accessories from Ancient Egypt to 1915" autorstwa Katherine Strand Holkeboer - i na koszulę i na sukienkę.