sobota, 18 stycznia 2014

Niepowtarzalne? Unique?

Tissot, Ball on Shipboard
Rozmawiając z innymi pasjonatami mody często słyszę, że jedną z jej największych zalet była niepowtarzalność każdej pojedynczej sukni. Czy rzeczywiście? Nie chcę nikogo rozczarować, ale przeglądając portrety dam z minionych wieków możemy zauważyć pomiędzy ich ubiorami podobieństwo porównywalne do ubrań z tej samej kolekcji jednej marki.

When I talk to other costumers I often hear, that many years ago every piece of clothing was unique. Were they really? Sometimes, when I look at paintings or extant garmets I could notice resemblance to another dress/jacket etc. Here are some examples:

1. Czarna suknia z ok. 1815r
1812 Portrait of Marie Laczinska
Auguste-Amalie de Baviere by Francois Pascal Simon Gerard, ca 1815, Versailles

wtorek, 24 grudnia 2013

Wesołych Świąt i sprawozdanie z postępów

Korzystając z tego, że u mnie w domu wszystko co potrzebne na Wigilijny stół już gotowe (zaleta posiadania 2 sióstr - razem z mamą jest nas aż 4) postanowiłam napisać posta o moich postępach w szyciu robe a la francaise.
 Since I have (to my surprise) a free moment I decided to use it to write a post about my progress in sewing robe a la francaise.

Jak wiecie miałam kolorystyczny dylemat. Przez chwilę byłam zdecydowana na piękną błękitną taftę, ale okazało się że tego odcienia nie ma wystarczająco dużo w sklepie. Nie chciałam zadowalać się niczym gorszymi i wybrałam kolor biały. Kiedy tafta przyszła w paczce to aż zabolały mnie oczy po jej wyciągnięciu :) Teraz imituje śnieg w krajobrazie (wisi sobie na manekinie koło okna :D) Mimo to i tak byłam nią trochę rozczarowana - ma połysk, którego nie było na przysłanej mi próbce i jest węższa niż reklamował sprzedawca (dziwne 130cm). 
As you know I was considering different colour options. For a brief moment I thought I had found perfect blue taffeta but unfortunately there wasn't enough fabric left in store to make robe a la francaise. I didn't want to settle for anything less perfect so I chose white. It is so white that my eyes are almost sore from looking at it :) Anyway, I'm not very pleased with it - it has a glow that the sample sent to me didn't have.

W tym momencie suknia jest "goła" ale za to "baza" jest cała gotowa - wszystkie rąbki, szwy, rękawy (wszyłam je za 1 razem!!!!) itd. Szyłam ją ręcznie. Nie ma jeszcze bawetu, a z jednej strony na próbę przypięłam dekoracje.
Wybaczcie proszę, że jest taka pomięta. Aż tyle wolnego czasu nie mam - albo prasowanie albo zdjęcia :D
For now, the gown is "naked". It is hand-sewn. I didn't have time to make a stomacher, but all hems, seams etc are finished. I pinned some trim to one side.
Please, forgive me those wrinkles, but I don't have that much free time ;)


czwartek, 5 grudnia 2013

Ku pokrzepieniu serc - bo najważniejszy jest pierwszy krok!

Postanowiłam sama się publicznie zawstydzić i pokazać Wam pierwszą rzecz jaką uszyłam. Robię to po to, żeby pokazać wszystkim którzy chcą zacząć szyć że tego da się na uczyć. Jak zobaczycie ten koszmarek to sami zrozumiecie o co mi chodzi :)
I'm going to embarass myself and show you my very first work. And I mean it - it's first thing I sew EVER. I'm doing this for all of you who think that one cannot simply learn how to sew. Well, when you see that nightmare you'll understand how wrong you were :)

Sukienkę uszyłam razem z przyjaciółką Patrycją na potrzeby prezentacji na język polski. Miała przypominać coś takiego:
I made it with help from my friend, Patrycja for our high school project. We tried to make it look like this:

niedziela, 1 grudnia 2013

Pod choinkę chcę... / Under my christmas tree I would like to find..

... robe a la francaise, którą sama sobie uszyję i sfinansuję. Tak, nadchodzi w końcu ten moment, kiedy zabiorę się za najdłużej odkładany projekt w historii tego bloga. Taka suknia marzy mi się już od lat, ale nie miałam odwagi się za nią zabrać. Przerażała mnie wizja zmarnowania ponad 10m materiału. Ale czuję, że nadszedł czas!
... robe a la francaise, which I'm going to sew and pay for by myself :) I think that I've finally approached the point when I can try to make a saque without fear that I'm going to waste yards of fabric.
Alexander Roslin (1718–1793) Portrait of the Baroness de Neubourg-Cromière 1756

wtorek, 19 listopada 2013

Zbliżenie na "Downton Abbey" cz. 1 - Lady Mary i jej stroje

W ostatnią niedzielę skończył się 4 sezon serialu "Downton Abbey". Chociaż takich postów na blogu dotąd nie było, to pomyślałam, że może zrobię swój własny ranking najpiękniejszych kreacji z tej produkcji. Jak wszyscy wiemy, pod względem kostiumowym jest tam co oglądać.
Jednak po przejrzeniu (pobieżnym!) tablic na pinterest.com doszłam do wniosku, że wybranie 10 najpiękniejszych kreacji jest niemożliwe. Chociażby lady Mary zasługuje na własne zestawienie. No i ciężko porównywać kostium uszyty i dobrany dla niej, brunetki z jasną cerą, z sukienką stworzoną dla jasnowłosej lady Rose, prawda?
Dzisiaj więc zaczynamy od niej. To moja ulubiona postać, może dlatego, że jest najbardziej wyrazista i tak jak ja jest najstarszą z trzech sióstr :) Jej stroje są naprawdę bardzo gustowne i eleganckie.

Since "Downton Abbey" season 4 ended last sunday I thought I could make my own list of most beautiful dresses we have had pleasure to see. But after doing vere brief research (yeah, pinterest.com) I realised it's not possible. Lady Mary herself deserves to have her own list. More, it's hard to compare dresses made for brunette with pale complexion and dresses worn by blond lady Rose or Edith.
So today, I will start with my favourite character of this show - lady Mary.

10. Pół-żałobny, szaro-fioletowy komplet. Od tego zaczęła się moja miłość do tego serialu - ktoś pamiętał, że te kolory były kolorami żałoby! Od razu widać, że się do kostiumów przyłożono.
Half-mourning outfit consisting of grey skirt with purple blouse. When I saw it first time I fall in love with this show. Someone remembered what those colours means!

 9. Bluzeczka z drugiego sezonu w róże. Chociaż nie zestawiłabym jej z szarą spódnicą, to sama w sobie mi się bardzo podoba.
I love the roses on that blouse, even if I wouldn't pair it with grey skirt.

niedziela, 10 listopada 2013

Krakowska sesja greckiej sukienki

Moja sukienka w greckie wzory doczekała się wreszcie zdjęć. Korzystając z okazji, że dwie blogerki mają suknie z tego samego okresu, umówiłyśmy się z Eleonorą Amalią na wspólne sesję, która odbyła się w krakowskim parku im. Wojciecha Bednarskiego.
Autorką zdjęć jest  Marta Wychowańska.


 Pamiętam, że moja książka miała w tytule "senioritę" a w środku dialogi. Książka Eleonory była o Rosji :D

sobota, 12 października 2013

Kapelusz jak z obrazka (i ze słomianej maty pod talerze)

Nie mogę już patrzeć na mój gorset z 1880r więc na widok maty pod talerze w sklepie od razu pomyślałam sobie: byłby z tego fajny kapelusz. Nie potrzebuję na razie żadnego do kostiumu, to fajny dodatek i nie można mieć ich zbyt wiele :D
Since I can't stand the sight of my 1880s corset, when I saw that straw mat  I immediately thaought it would make fantastic Gainsborough hat. I don't need any to complete an outfit but I love hats and I think one could nevere get enough of them!

Zainspirował mnie ten obraz:
Here's my inspiration: